W ostatni dzień kampanii przed drugą turą, we Wronkach
zawrzało. Ukazał się specjalny numer pewnej gazety. Zarzucano w niej kłamstwa
kandydatowi na burmistrza Wronek, Mirosławowi Wieczorowi. Zapytałem więc jak to
jest z tymi kłamstwami. Zapis rozmowy poniżej:
-Ma Pan poparcie Marka Woźniaka, czy nie?
-Mam poparcie zarówno Marka Woźniaka, jak i Filipa Kaczmarka. Tak się składa, że obydwaj Panowie pełnią ważne funkcje- Marek Woźniak to Marszałek Województwa w poprzedniej i prawdopodobnie w tej kadencji sejmiku, a Filip Kaczmarek jest eurodeputowanym. Zarzucanie mi kłamstwa w tym temacie to zwykłe draństwo.
-Marek Woźniak zagwarantował Panu pozyskanie środków unijnych dla Wronek?
-Kolejna oczywista bzdura. Cytat z piątkowej gazety: „…W artykule rozpowszechnianym na łamach lokalnych gazet Turowski stwierdził: (…) Uzyskaliśmy w tej kwestii deklarację pomocy od Marszałka Województwa Wielkopolskiego (…)”. Jak na podstawie tej wypowiedzi autor artykułu może pytać Marka Woźniaka, czy zagwarantował mi pozyskanie środków dla Wronek? Moim zdaniem pomiędzy deklaracją pomocy, a zagwarantowaniem jest znaczna różnica. Nigdy nie twierdziłem, że Marek Woźniak cokolwiek mi zagwarantował, przypisywanie tego stwierdzenia mi, czy też moim współpracownikom, jest kłamstwem i manipulacją.
-Czy Paweł Mordal zostanie Pańskim zastępcą, jeśli wygra Pan wybory?
-Nie!
-Czy przeniesie Pan Szkołę Podstawową nr 1, a jej budynek przekaże zakonnikom?
- Bzdura!
-W obecnym miejscu pracy jest Pan menedżerem czy akwizytorem?
- W kontrakcie zapisano: menedżer.
- Jak ocenia Pan ten atak na Pańską osobą w kilka godzin przed ciszą wyborczą?
- Odebrano mi możliwość odpowiedzi i obrony mojego dobrego imienia. Nawet jeśli skierowałbym sprawę do sądu, wyrok zapadłby po wyborach, z czego przeciwnicy doskonale zdają sobie sprawę. Co może być przyczyną tego ataku i czyje interesy w razie mojej wygranej mogą być zagrożone- odpowiedź pozostawiam Państwu.
-Dziękuję za rozmowę